Mateusz Orłowski SJ Nawrocenie Inigo z Loyoli detal 2021

Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy. Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: "Oto idziemy do Jerozolimy. A tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie". Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: "Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy". On ich zapytał: "Co chcecie, żebym wam uczynił?" Rzekli Mu: "Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Jezus im odparł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu" (Mk 10, 32-45).

* * *
Jeden z braci prosił Św. Franciszka z Asyżu, aby mógł posiadać psałterz. Franciszek nie pozwolił, argumentując to w ten sposób: Jeżeli będziesz miał psałterz, przyjdzie ci ochota na brewiarz, mając brewiarz, zajmiesz miejsce w stallach jak wielki prałat, do swojego zaś brata powiesz: przynieś mi mój brewiarz!

Ta historia ilustruje mechanizm, którym kierują się uczniowie z dzisiejszej Ewangelii. Jezus mówi im o cierpieniu, które Go spotka. Oni chcą czegoś przeciwnego: chwały nieba, władzy w niebie, bezpieczeństwa, wywyższenia.

Tak samo jest z nami. Nasza upadła po grzechu pierworodnym natura, wciąż dąży do szczęścia na własną rękę. Może nam do tego posłużyć Bóg, ale musi uczynić to, czego my chcemy.

Św. Ignacy Loyola zwraca uwagę, że drogą do nieba jest droga ćwiczeń duchowych. I podaje przykład działania przeciw (łac. agere contra) swoim słabościom:

(...) w czasie pocieszenia łatwo i lekko jest oddawać się kontemplacji przez całą godzinę, tak znów w czasie strapienia jest bardzo trudno wytrwać w niej do końca. I dlatego odprawiający Ćwiczenia powinien zawsze trwać na modlitwie nieco dłużej ponad pełną godzinę, a to w tym celu, żeby działać przeciw strapieniu i przezwyciężyć pokusy. Trzeba się bowiem przyzwyczaić nie tylko do tego, żeby stawiać opór przeciwnikowi, ale nadto żeby go powalić na ziemię (Ćwiczenia duchowe, 13).

Zadajmy sobie dziś pytanie w duchu św. Ignacego: Co uczyniłem, co czynię, co chcę uczynić dla Chrystusa?

---

Obraz: o. Mateusz Orłowski SJ, Nawrócenie Inigo de Loyola (2021).

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem