dotyk uzdrowienie jezus

Gdy Jezus usłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galileja pogan. Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. I obchodził Jezus całą Galileję, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania (Mt 4, 12-17.23-25).

* * *
Uderza mnie w dzisiejszej Ewangelii klimat spełnienia, pełni w kontekście uzdrowienia: "Tak miało się spełnić", "lecząc wszelkie choroby", "wszelkie słabości", "po całej Syrii", "wszystkich cierpiących" itd. Widzimy Jezusa, gdy dociera do wszystkich potrzebujących, leczy wszelkie choroby i słabości, przyjmuje wszystkich, którzy do niego przychodzą. Ten obraz budzi we mnie pytanie o moje własne choroby i słabości. Niektórzy nazywają je emocjonalnymi programami nastawionymi na szczęście. Potrzebuję świadomości co mi dolega, bo jak inaczej będę mógł przyjść do Jezusa? Jeśli nie wiem, czego chcę, to jak mogę o to poprosić?
No dobrze, to jak rozpoznać swoją chorobę, a raczej choroby, bo z pewnością nie kończy się na jednej. Okazuje się, że nie jest to wcale skomplikowane. Rozpoznajemy je po tym, co wzbudza nasz lęk, co rodzi naszą agresję i czego najbardziej pożądamy. Nasze fałszywe ja kieruje się właśnie tymi impulsami. Mogę się obawiać np. braku zabezpieczenia finansowego, złej opinii o sobie. Może budzić agresję we mnie odmienne zdanie drugiego człowieka, jego wygląd, sposób zachowania. Mogę pożądać drugiego człowieka w sensie seksualnym, pożądać przyjemności, ciągłych bodźców itd.
Może warto na początku roku stanąć w szczerości ze sobą samym i rozpoznać swoje duchowe choroby. To ważny krok do tego, aby zaprosić Jezusa w te właśnie miejsca. Pozwolić mu w nie kroczyć, by zostać uzdrowionym i uwolnionym. By odzyskać życie: siebie, innych, świat. By zacząć po prostu żyć pełnią życia, co wcale nie oznacza, że wszystko potoczy się po naszej myśli.

+AMGD by Dariusz Michalski SJ. 2021
Wykonanie: Solmedia.pl

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem