Krzew ognisty

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić" (Mt 11, 25-27).

* * *
W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy dalszy ciąg historii o Mojżeszu. Bóg objawia się mu w płonącym, a nie spalającym się krzewie. I zleca mu misję: "Teraz oto doszło do Mnie wołanie Izraelitów, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie: Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu". Na wezwanie do tak wielkiej misji, tak, naprawdę wielkiej - bo po 450 latach niewoli Izraelici maja opuścić silny, świetnie zorganizowany i pełen wojska Egipt, na wezwanie do tak wielkiej misji Mojżesz odpowiada tak, jak chyba każdy z nas by odpowiedział: "Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?". Mojżesz patrzy po ludzku. A po ludzku ta misja nie ma żadnych szans powodzenia! Żadnych! Bóg jednak odpowiada kim jest Mojżesz: "Ja będę z tobą". To jedyna odpowiedź, którą Bóg ma dla Mojżesza i ma dla ciebie. "Jestem z Tobą" - to właśnie mówi dziś Bóg do Ciebie. Mówi to, by Cię umocnić, byś przestał się lękać, trwożyć i uciekać. Po ludzku nie masz żadnych szans. Musisz spojrzeć na siebie i swoją misję tak, jak patrzy na to Bóg: z perspektywy Jego mocy, której chce Ci udzielić. A być człowiekiem prostego serca to znaczy wbrew wszystkiemu zaufać Bożej mocy.