patyk mistrz uczen

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych” (Mt 8, 18-22).

* * *
W pierwszym czytaniu słyszymy dzisiaj o targowaniu się Abrahama z Bogiem: Gdyby w tym mieście znalazło się... pięćdziesięciu, czterdziestupięciu, czterdziestu, trzydziestu, dwudziestu lub dziesięciu sprawiedliwych - czy zniszczysz to miasto? Tak właśnie pyta Abraham. I Pan odpowiada: "Nie zniszczę przez wzgląd na tych dzisiesięciu". Pokazuje to jak ważna jest postawa sprawiedliwości w naszym życiu. Zazwyczaj przyglądamy się sobie myśląc o własnej sprawiedliwości i zadajemy sobie pytanie: czy wejdę do nieba czy też nie? Pierwsze czytanie przypomina nam, że kwestia naszej osobistej sprawiedliwości to znacznie coś więcej niż sprawa naszego osobistego zbawienia. To sprawa zbawienia, uratowania całego miasta. To symbliczny obraz, który przypomina nam, że to jak żyjemy, jak postępujemy, jak myślimy ma ogromne znaczenie w stosunku do tych, których spotykamy. Często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy!

Ale czym jest w istocie sprawiedliwość? Mówi o tym dzisiejsza Ewangelia. Sprawiedliwość to zdolność porzucenia tego, co nie prowadzi do Boga i postawienia właśnie Jego na pierwszym miejscu. Okazuje się, że potrafimy być bardzo przywiązani do naszych różnych zabezpieczeń, miejsc które mają nam dać poczucie bezpieczeństwa, a które Jezus dziś nazywa norami. Jesteśmy bardzo przywiązani do naszych jakże często bolesnych historii życia, w których doświadczyliśmy wiele krzywd od bliskich. Często jesteśmy wokół tego tak bardzo zakręceni, że z historii życia potrafimy uczynić bożka, który przesłania Boga. Jezus mówi dziś wyraźnie: "Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!". To znaczy odrzuć funkcjonowanie w świecie umarłych, bo Ja przychodzę, aby dać Ci życie!

Pewnego razu mistrz duchowy szedł ze swoim uczniem przez las. W pewnym momencie podniósł patyk, przyjrzał mu się i spytał się ucznia: "Jak myślisz ile ten patyk może ważyć?". Gdy uczeń zaczął intensywnie się nad tym zastanawiać i próbować ocenić jego ciężar, Mistrz odrzucił patyk na bok: "Zobacz, zwrócił się do ucznia, teraz już nic nie waży!".

Jesteśmy często zbieraczami patyków, kamieni itd. Dźwigamy na sobie ogromny i niepotrzebny ciężar wspomnień, przeżyć, urazów. Lubujemy się w ich kolekcjonowaniu, gdyby ktoś chciał nam je odebrać szybko go przepędzimy ze swego życia. I chyba tak właśnie dzieje się z Jezusem - Jego też przepędzamy, bo wolimy dźwigać na sobie ciężki wór niż wybrać życie w wolności dzieci Bożych.