kaplan jezus

W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: "Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich" (J 17,1-2.9.14-26).

* * *
Wspólnota Kościoła wyznaje wiarę, że Jezus jest Najwyższym Kapłanem – pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi. Wyznaje jednocześnie, że to pośrednictwo ma swoją cenę: cenę krwi i ciała Jezusa Chrystusa. Cenę Jego męki. Jednocześnie zachowuje i podtrzymuję tradycję kapłaństwa służebnego i hierarchicznego. Wierzymy w sakrament kapłaństwa, który tak, jak pozostałe sakramenty niejako „wypłynął” z przebitego boku Chrystusa. Zrodził się z ofiarnej i służebnej miłości Chrystusa do Kościoła, której pełnia osiągnęła swój szczyt właśnie na krzyżu. Sobór Watykański II uznał także powszechne kapłaństwo wszystkich wiernych – to, że każda świecka ochrzczona osoba jest zaproszona do bycia kapłanem na wzór Chrystusa. Co to znaczy? Oznacza to gotowość do ponoszenia ofiar miłych Bogu potrzebnych do realizacji zbawienia, które pochodzi od Boga. Bóg stworzył nas bez nas, ale bez nas nas nie zbawi. Nie zbawi nas właśnie bez naszego zaangażowania się w osobistą i wspólnotową walkę duchową, którą każdy z nas podejmuje zgodnie ze swoim osobistym powołaniem: „Chrystus, Arcykapłan i jedyny Pośrednik, uczynił Kościół ‘królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego’ (Ap 1, 6) (Por. Ap 5, 9-10; 1 P 2, 5. 9). Cała wspólnota wierzących jako taka jest kapłańska. Wierni wykonują swoje kapłaństwo, wynikające ze chrztu, przez udział w posłaniu Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla, każdy zgodnie z własnym powołaniem” (KKK 1546).
A więc naszym życiem: naszymi konkretnymi decyzjami i postawami możemy się stawać kapłanami Boga: w małżeństwie przez ofiarną miłość wobec współmałżonka, dzieci, bliskich. W miejscach pracy: przez solidność, uczciwość. W codzienności przez otwartość na drugiego człowieka, płacąc cenę związaną z przekraczaniem siebie. Codzienność niesie wiele okazji do składania Bogu ofiar z siebie. Nie musimy szukać nadzwyczajnych ofiar. Wystarczy wierność codzienności. Wystarczy wymaganie od siebie uczciwości i wierności tak, jak przypominał nam o tym Jan Paweł II:

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(...)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba i tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić - dla siebie i dla innych.

Dla św. Andrzeja Boboli (dziś - 13.05.2019 w Poznaniu przeżywamy 81. rocznicę pobytu trumny z jego ciałem) takim Westerplatte stała się obrona wiary na ziemiach wschodnich ówczesnej Rzeczpospolitej najeżdżanych przez Kozaków. Ludność tam zamieszkująca często nie znała żadnych modlitw poza „Hospody pomiłuj”. Działalność apostolska św. Andrzeja Boboli nie spodobała się Kozakom, którzy czyhali na życie Andrzeja. Święty mimo straszliwych tortur wytrwał do końca wzywając swoich prześladowców do nawrócenia. Zmarł w ogromnych męczarniach 16 maja 1657 r. około godz. 15.00. Każdy z nas ma swoje Westerplatte, które musi obronić, a dobry Bóg daje każdemu z nas poprzez sakrament Chrztu, Bierzmowania, Eucharystii i Spowiedzi łaskę wystarczającą do stoczenia zwycięskiej walki duchowej.

W dniach 13-17 czerwca w czasie Mszy św. u Jezuitów w Poznaniu okazja do oddania czci św. Męczennikowi w jego relikwiach. Serdecznie zapraszamy!