Chrystus podczas swojego życia doczesnego z głośnym wołaniem i płaczem zanosił gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają (Hbr 5,7-9).

* * *

Dzisiejsze pierwsze czytanie przypomina nam wyraźnie, że Jezus "nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał". Podobnie stało się z Maryją, którą dziś wspominamy. Jest Matką Bolesną, gdyż w konkretnych sytuacjach doświadczyła siedmiu szczególnych boleści:

1. Proroctwo Symeona
2. Ucieczka do Egiptu
3. Zgubienie Jezusa
4. Spotkanie na Drodze Krzyżowej
5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa
6. Zdjęcie z krzyża
7. Złożenie do grobu

Dzisiejsze wspomnienie przypomina nam, że wszyscy doświadczamy cierpienia. Jest ono doświadczeniem traumatycznym i niepożądanym. Wszyscy przed nim się bronimy, nawet Jezus, o czym świadczą Jego słowa w Ogrójcu: "Ojcze, oddal ode mnie ten kielich". Cierpienie zawsze boli, nie możemy uniknąć bólu, który z sobą niesie. Jednak wiara sprawia, że możemy się zdobyć na coś, na co zdecydował się Jezus i Maryja: możemy je przyjąć i oddać Bogu, aby On w swej tajemniczej mądrości mógł je przemienić w dobro. W dobro, którego być może nie doświadczymy tu na ziemi, ale dopiero po śmierci. Ta wiara pozwala znosić cierpienie. Pozwala przekraczać nasze skupienie na bólu czy codziennym dyskomforcie i wbrew wszystkiemu próbować żyć z podniesioną głową, wybierając życie, choć ono często po prostu mocno uwiera czy boli.

Uczmy się od Boleściwej Matki zawierzenia Bogu, wiary w niedostrzegalny jeszcze być może sens bólu, rozdrażnienia czy dyskomfortu, które są naszym codziennym udziałem. Uczmy się przekraczać wzrokiem wiary ból i cierpienie i dostrzegać już teraz czekającą nas Chwałę, której zapowiedzią jest Zmartwychwstanie Jezusa. Czekajmy cierpliwie na tę chwilę, która z pewnością nadejdzie w naszym życiu, gdy Bóg otrze z naszych oczu wszelką łzę, a my doświadczymy niekończącej się pociechy i pokoju serca.

Cytat

Źródłem wszelkich złudzeń życiowych jest nasza miłość własna. Nazywamy ją powszechnie pychą.

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Możesz w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Administratorem twoich danych jest o. Dariusz Michalski SJ. Więcej informacji dotyczących sposobu i zakresu przetwarzania twoich danych możesz uzyskać tutaj

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 58 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem