gora-przemienienia

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. I pytali Go: Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz? Rzekł im w odpowiedzi: Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym. Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane (Mk 9,2-13).

* * *

Spróbujmy odczytać Słowo Boże w kontekście rozpoczynających się dziś rekolekcji.

Góra Przemienienia to niejako odpowiednik naszych rekolekcji: też góra, też na osobności, też przemiana, też bliskość z Jezusem, też zaproszenie do słuchania Go...

Ale zanim Apostołowie wdrapali się z Jezusem na górę, zanim doszło do nadzwyczajnego przemienienia Jezusa na górze... minęło sześć dni. Nie pada ani jedno słowo o tym, co działo się przez sześć dni wcześniej. Wiemy co się wydarzyło sześć dni wcześniej: Piotr odciągał Jezusa – niech to nigdy nie przyjdzie na Ciebie. Możemy się domyśleć, że Apostołowie nie rozmawiali z Jezusem przez ostatnie sześć dni – takie ciche dni, smutne poranki, które nam się przydarzają w relacjach z bliskimi. Tak na marginesie można sobie postawić pytanie: Panie Jezu, co się działo w naszej relacji sześć dni temu?

Ale wróćmy do dziś. To, co możemy odczytać z Ewangelii to postawa Jezusa, który zabiera ze sobą nie idealnych, ale pogubionych uczniów, szczególnie Piotra. Przed Piotrem, który nie widzi i nie rozumie, bo ma w sobie własną wizję Mesjasza - właśnie przed takim biednym Piotrem Jezus się przemienia i odsłania największe tajemnice swej tożsamości. Ukazuje jak bliska i intymna więź łączy Go z Ojcem. A Ojca z Nim. Nie wybiera sobie na świadków bliskiego spotkania z Ojcem doskonałych i rozumiejących wszystko Apostołów. Wybiera takich, jakimi są – z całą ich nędzą i niezrozumieniem.

Kiedyś przy powołaniu pierwszych uczniów zapytali Jezusa: „Gdzie mieszkasz?" I poszli do Jego domu. Dziś się to powtarza: Jezus pokazuje, gdzie mieszka – mieszka w Ojcu, a Ojciec w Nim poprzez całkowitą jednomyślność, jednomiłość.

I do tej jednomyślności, jednomiłości zostajemy zaproszeni na progu rekolekcji: abyśmy byli jedno z Ojcem przez Jezusa.

Jak to się ma dokonać? Nie wiem jakie intencje towarzyszą Wam na początku tych rekolekcji. Niektórzy z Was będą uczestniczyć w II Tygodniu Ćwiczeń Duchowych, gdy zostaniecie zaproszeni do wyboru, decyzji lub podjęcia reformy życia, reformy wcześniejszych decyzji. Ale dzisiejsza Ewangelia daje jasne wskazanie jak mamy wejść w osobistą relację z Bogiem-Ojcem przez Jezusa: poprzez słuchanie. Nie poprzez nerwowe działanie tak, jak Piotr: „ postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza". Piotr chce rozładować swoje napięcie poprzez działanie. A Ojciec mówi wyraźnie: „Jego słuchajcie!".

Odwaga uczestnictwa w rekolekcjach to przede wszystkim odwaga wsłuchania się w Jezusa. Odłożenia swoich aktywności: aktywności rąk, oczu, języka, myśli, wyobrażeń. To zgoda na to, co Bóg Tobie dziś tu przygotował. I to wystarczy!

Prośmy za siebie nawzajem w tej Eucharystii o odwagę słuchania Jezusa, aby był przez nas przyjęty w sercu jak ziarno padające na spragnioną miłości glebę. Amen.

--
Photo used under Creative Commons from NomadicEntrepreneur

Cytat

Czy Twoja obecność na ziemi przyczynia się do tego, że ludzkość dokonuje postępu, czy może robi krok wstecz?

Michael A. Adamase, Psychiatra Boga

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Możesz w każdej chwili zrezygnować z subskrypcji pisząc na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Administratorem twoich danych jest o. Dariusz Michalski SJ. Więcej informacji dotyczących sposobu i zakresu przetwarzania twoich danych możesz uzyskać tutaj

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 66 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem