(...) czego żąda od ciebie Pan, Bóg twój? Tylko tego, byś się bał Pana, Boga swojego, chodził wszystkimi Jego drogami, miłował Go, służył Panu, Bogu twemu, z całego swojego serca i z całej swej duszy, strzegł poleceń Pana i Jego praw (Pwt 10,12-22)

* * *

Św. Maksymilian Maria Kolbe, który oddał swoje życie za współwięźnia w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz ukazuje nam swoim czynem, że możliwe jest to, abyśmy służyli Bogu za całego serca i duszy. Jakże często użalamy się nad sobą, gdy przychodzi nam w codzienności uczynić małe dobro. Ktoś nas o coś prosi, a my złościmy się, że ktoś coś od nas chce. Są to sytuacje, które kłują naszą pychę. Jakże jesteśmy wtedy rozdrażnieni! Okazuje się jednak, że świętość jest nam dostępna. Nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Okazuje się, że możemy być wierni dobru, tam gdzie Bóg nas posłał. Nawet jeśli zewnętrzne warunki są tak okrutne jak w przypadku św. Maksymiliana.

Św. Ignacy Loyola mawiał: Jest bardzo mało ludzi, którzy przeczuwają, co Bóg uczyniłby z nich, gdyby zaparli się siebie i całkowicie oddali się Chrystusowi Panu, aby On ukształtował ich dusze w swych dłoniach.

Św. Maksymilian Maria Kolbe przeczuwał, co Bóg pragnie uczynić przez niego i w nim. I pozwolił na to. A ty, co przeczuwasz? Na co chcesz przyzwolić Bogu w swoim życiu?

Cytat

Asceza nie prowadzi do świętości. Raczej jest wynikiem świętości. Co najwyżej może prowadzić do nerwicy.

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem