roznorodni

W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę (Dz 15,1-6).

* * *

Historia początków Kościoła jest niełatwa. Oto widzimy niesamowitą różnorodność ludzi, którzy go tworzą. Są zwykli prości Żydzi. Są też uczeni faryzeusze. Ci zapewne nie mają ochoty bratać się ze swymi prostymi i niewykształconymi ziomkami. No i są poganie, z którymi Żydzi nie utrzymywali wcześniej kontaktów, o ile nie musieli.

Podobnie jest i dziś w naszej wspólnocie Kościoła: są wykształceni i prości. Są ludzie z Radia Maryja i z innych opcji. Są ludzie, którzy podążają drogą Neoakatechumenatu, Odnowy w Duchu Świętym, Wspólntoy Życia Chrześcijańskiego, Żywego Różańca... itd. Można by długo wymieniać. Ale tak samo jak kiedyś, tak i dziś przychodzi na każdego z nas pokusa, aby na tych, którzy nie kroczą "naszą" drogą nakładać jakieś ciężary czy zobowiązania. Jak bardzo nie lubimy tych, którzy są inni: myślą inaczej, modlą się inaczej, inaczej praktykują. Kościół Katolicki nie znaczy taki sam. Znaczy bardzo różnorodny, a jednocześnie ten sam. Różny w tym, co drugoplanowe, a taki sam w tym, co najważniejsze - w tej samej wierze w Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela.

Panie Jezu, przymnóż nam wiary i pokory byśmy umieli przyjmować siebie nawzajem ponad naszymi różnicami i nie chcieli wszystki prowadzić do Ciebie tą samą drogą.

 

Cytat

Przyjrzyj się sobie czy przypadkiem nie próbujesz odnosić sukcesów na zewnątrz jako rekompensaty z powodu porażek, które ponosisz w domu.

Parafraza: David O. McKay

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 20 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem