radosc-3

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. A oto zjawił się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę. Wtedy Jezus zapytał uczonych w Prawie i faryzeuszów: Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie? Lecz oni milczeli. On zaś dotknął go, uzdrowił i odprawił. A do nich rzekł: Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu? I nie mogli mu na to odpowiedzieć (Łk 14,1-6). * * *

Muszę dziś zdobyć się na odwagę i zapytać się siebie samego: czy przypadkiem tak, jak faryzeusze nie uciekam się do bezdusznych zasad, osądów czy praktyk, które nie pozwalają, aby poszerzało się Królestwo Boże we mnie i w moich bliźnich? Może trzymam się restrykcyjnych  zasad zawężających wspólnotę Kościoła jedynie do tych, którzy mi pasują? Może jestem bezduszny w relacji z ludźmi? Może wciąż kogoś pouczam i besztam? A może surowo oceniam samego siebie przez co odbieram sobie pokój serca i radość?

Duchu Święty udziel mi łaski szczerego spojrzenia na swoje zwyczaje: utarte ścieżki w myśleniu i działaniu. Udziel mi łaski rozeznania i wcielenia w życie tego, co prowadzi do życia w radości i wolności dziecka Bożego.

Cytat

Człowiek używający dóbr tego życia z prostotą i wdzięcznością przyczynia się bardziej do chwały Bożej niż nerwowy asceta, którego niepokoi każdy szczegół własnych wyrzeczeń.

Thomas Merton OCSO

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 63 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem