pokoj-2

Teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej - za dni cierpliwości Bożej - wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa. Bo czyż Bóg jest Bogiem jedynie Żydów? Czy nie również i pogan? Zapewne również i pogan (Rz 3,21-29).

* * *

Znowu mam się zajmować swoimi grzechami?! Ileż można?! Nie, nie masz się zajmować swoimi grzechami. Twoimi grzechami chce się zająć Jezus. Już to uczynił na krzyżu! Od-kupił je. To znaczy kupił je od Ciebie. Już nie należą do Ciebie. Zostałeś od nich uwolniony. Dlaczego więc nie doświadczasz wewnętrznej wolności i pokoju? No, może właśnie dlatego, że to Ty chcesz pozostać swoim własnym zbawicielem.

Przeprowadź prostą próbę. Gdy zgrzeszysz i uświadomisz sobie, że tak się stało przyjrzyj się jakiej strategii używasz, by poradzić sobie z popełnionym złem? Są różne. Banalizowanie: nic się nie stało. Zrzucanie winy na innych: to jego wina. Zasłanianie się: nie wiedziałem, że tak będzie. Przekonanie o determinizmie: Panie, Boże takim mnie stworzyłeś i takim mnie masz. Żadna z tych dróg nie prowadzi do zbawienia.

Bo zbawienia dostępujemy za darmo, jak przypomina nam dziś św. Paweł. Przez wiarę, że Bóg odbiera Ci grzech, przebacza go, a nawet wyprowadza z niego dobro. Ale może przede wszystkim uczy Cię pokornego przyznania się do bycia grzesznikiem, wzięcia odpowiedzialności za to, co robisz. Bo dopiero, gdy to uczynisz odkryjesz w Bogu jedynego Zbawcę i prawdziwego Ratownika i poczuć, że tak naprawdę bardzo Go potrzebujesz. Miej więc dziś odwagę rzucić się w ramiona Miłosiernego Ojca!

Cytat

W słabości mojej miłości przyjmij mnie, Panie!

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem