dar-bozy

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie (Łk 21,1-4).

* * *

Ostatnio usłyszałem od znajomego słowa, które bardzo zapadły mi w sercu: „Niczego nie tracę jeśli rezygnuję z czegoś, co mam lub coś zostaje mi zabrane, jeśli tylko mam Boga”. Św. Teresa z Avila wyraziła tę samą prawdę podobnie: „Bóg sam wystarcza”. Zasłyszane słowa chodzą za mną kolejny dzień. Stanowią niejako komentarz do zachowania wdowy z dzisiejszej Ewangelii. Nie boi się oddać wszystkiego, co jeszcze stanowi jej ludzkie zabezpieczenie, bo wie, że nie traci, a jeszcze bardziej zyskuje Boga.

I być może rodzi się w Tobie poczucie winy lub inna forma oceny, którą się oskarżasz: „Dlaczego ja tak nie potrafię?”. Czytaj: „Dlaczego jeszcze nie jestem doskonały?”. Tak postawione pytanie może wskazywać na to, że ustawiłeś sobie w życiu bardzo wysoką poprzeczkę. Kolejne próby przeskakiwania przez nią przynoszą porażkę. I za każdym razem czujesz do siebie jeszcze większy wstręt. Ale gdzie w takiej postawie jest miejsce dla Boga? Dla Jego działania?

A propos poprzeczek, to myślę, że wiele ulgi może przynieść powiedzenie jednego z nieżyjących już moich współbraci, który mawiał, że poprzeczki należy zawieszać wystarczająco wysoko, by móc z godnością pod nimi przechodzić. Muszą o tym pamiętać szczególnie osoby dotknięte duchową pychą, która objawia się postawą perfekcjonizmu.

Przypomnijmy sobie spotkanie Jezusa z jeszcze inną kobietą – z Samarytanką przy studni. Ma miejsce w samo południe, czyli wtedy, gdy jest największy żar. Właśnie wtedy kobieta wychodzi po wodę mając nadzieję, że nie spotka nikogo przy studni. Jezus mówi do niej między innymi: „O, gdybyś znała dar Boży!”. Nie mówi do niej: „O, gdybyś znała swoje niewykorzystane możliwości”. Albo: „O, gdybyś tylko bardziej się postarała”. Nie! Jezus wie, że jej sytuacja życiowa, polegająca na nieudanych relacjach z kolejnymi mężczyznami, jest być może wynikiem szukania czegoś właśnie na własną rękę. Jest wynikiem intensyfikowania swoich działań, stawianiem wysokich poprzeczek – muszę zrobić wszystko by być szczęśliwa i mieć kogoś obok siebie. Poprzeczek, których nie może przeskoczyć. Podejmowane relacje z kolejnymi mężami nie przynoszą oczekiwanego szczęścia i pokoju. Świadczy o tym jej aktualna postawa wycofania: kobieta ukrywa się przed ludźmi. A może najbardziej przed samą sobą?

Jezus proponuje kobiecie całkowite powierzenia swego życia Jemu. Proponuje by uczyniła to samo, co czyni dziś wdowa: aby, całe swoje utrzymanie powierzyła Bogu. Aby powierzyła Bogu całe swoje życie. Jezus zaprasza ją, by na pierwszym miejscu zostaje postawiony Bóg, który będąc Bogiem miłości udziela się człowiekowi i potrzebuje dla udzielenia swego daru przyjęcia go ze strony człowieka.

Być ubogim to nic innego jak całe swoje życie powierzyć Bogu. Nie szukać zabezpieczenia w sobie. To postawa zwracania się z każdą potrzebą do Boga. Przede wszystkim z potrzebą bycia kochanym i kochania. Czasem potrzeba naszego poranienia poprzez różne zachowania, które miały nam zapewnić pełnię miłości, a pozostawiły nas głęboko zranionymi lub co najwyżej mocno rozczarowanymi. Nie muszą być przez nas uznane za zmarnowane, skoro doprowadzają nas dziś do usłyszenia miłosnego wyznania Boga: „Tak długo Cię szukałem. Pragnę Ciebie, pragnę Twojej miłości”. Tak, jak szukał kobiety przy studni i pragnął jej miłości. Popatrz na swoje dotychczasowe życie jako na bycie poszukiwanym przez Boga. Paradoksalnie czasem potrzebne są nasze różne przegrane bo prowadzą nas do odkrycia Bożego daru: „O, gdybyś znał, znała dar Boży!”. Dar, który potrzebuje tylko jednego: przyjęcia.

Jezu, daj mi poznać dar Ojca dla mnie, dar bezinteresownej i bezwarunkowej miłości do mnie. Pozwól, abym już nie uciekał w aktywność czy bezsensowne działanie. Pozwól mi się zatrzymać jak Samarytanka przy studni. Pozwól, tak jak pozwoliłeś jej, także i mnie usłyszeć Ciebie i poznać Twą odwieczną miłość do mnie.

Cytat

Aby posuwać się do przodu
nawet w najtrudniejszych chwilach,
musisz kierować się nie tym, co widzisz,
lecz tym, co potrafisz sobie wyobrazić.
To właśnie nazywam wiarą!

Nick Vujicic

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 33 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem