bog-i-staruszka

Jesus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego (Mt 25,31-46).

* * *

Żyła sobie kiedyś stara kobieta, która zanosiła do Pana Boga pobożne modlitwy przez wiele godzin w ciągu dnia. Pewnego dnia usłyszała głos Boga mówiący do niej: „Dzisiaj przyjdę do ciebie". Wyobraźcie sobie jaka radość i duma zapanowała w sercu starszej kobiety.
Zaczęła od czyszczenia i polerowania mieszkania, postanowiła upiec ciasta. Potem położyła się na łóżku i zaczęła czekać na przybycie Boga. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Stara kobieta pobiegła otworzyć. Ale to był tylko jej sąsiad, który zwrócił się do niej z prośbą, aby pożyczyć szczyptę soli. Staruszka odepchnęła go: „Na miłość boską, wynoś się, nie mam czasu na takie bzdury czekam na Pana Boga, który dziś ma przyjść do mojego domu. Wynoś się!". Zaskoczony i upokorzony sąsiad zatrzasnął drzwi i szybko się oddalił.
Jakiś czas później, kobieta ponownie usłyszała pukanie. Staruszka spojrzała w lustro, poprawiła się i pobiegła otworzyć. Ale kto tam był? Chłopiec oferujący sprzedaż ziemnych orzeszków. Staruszka wykrzyknęła „Czekam na dobrego Boga nie mam czasu, odejdź szybko". I zamknęła drzwi przed nosem biednego chłopca.
Po dłuższej chwilę ktoś ponownie zapukał do drzwi. Stara kobieta otworzyła je i zobaczyła przed sobą starego, obdartego i brudnego mężczyznę. „Chleb, pani kochana, nawet czerstwy... Jeśli możesz mi, pani, dać oraz pozwól mi odpocząć chwilę tutaj na schodach twego domu" - powiedział słabym głosem bezdomny mężczyzna.
„Ach, nie, zostaw mnie w spokoju! Czekam na Boga, który jest już niedaleko od mojego domu!" powiedziała starsza pani ze złością. Bezdomny poszedł sobie a, starsza kobieta usiadła ponownie by dalej czekać na Boga.
Dzień mijał dalej godzina po godzinie. Zapadł wieczór, a Bóg się nie pokazywał starej kobiecie. Staruszka czuła się głęboko rozczarowana. Ostatecznie zdecydowała się iść do łóżka. Dziwnie szybko zasnęła i zaczęła śnić.
We śnie ukazał jej się dobry Bóg, który powiedział: „Dzisiaj, trzy razy przyszedłem cię odwiedzić, a ty trzy razy mnie odepchnęłaś."

Bóg przychodzi do nas codziennie i prosi: daj mi pić, daj mi jeść, pozwól mi zatrzymać się u Ciebie, okryj mnie - pomóż mi odnaleźć swoją godność, bądź ze mną w chorobie, nie wstydź się mnie, gdy znajdę się w więzieniu. Bóg naprawdę przychodzi do nas codziennie.

Cytat

W krzyżu nie jest najważniejsze cierpienie, lecz wypełnienie Woli Bożej aż do końca.

o. Piotr Rostworowski OSB/EC

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 244 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem