wytrwala-modlitwa

Jezus powiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18,1-8).

* * *

Odczytajmy symbolikę dzisiejszej Ewangelii w kontekście dobiegających powoli do końca rekolekcji. Do czego zachęca nas dziś Jezus?

Na progu powrotu do codzienności (nie do rzeczywistości, bo w rzeczywistości jesteśmy cały czas) jest to posłanie w codzienność wraz z modlitwą. Rozumianą nie jako technika, ale przestrzeń serca, w której chcemy dbać o relację z Bogiem. O czym mamy pamiętać?

1. „Sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi". Sędzią jest Bóg-Ojciec. Ale jak to ze sobą pogodzić? Przecież taki sędzia, to ktoś najgorszy! Tak, Bóg-Ojciec nie jest zły, niesprawiedliwy lub nieczuły. To my czynimy z Niego niesprawiedliwego sędziego, gdy przestajemy Go widzieć takim, jaki naprawdę jest. Nieustannie jesteśmy kuszeni, aby przez różne bolesne wydarzenia naszego życia, niepowodzenia lub zło, które na nas spada patrzeć na Boga jak na niesprawiedliwego sędziego. Musimy nieustannie stawać po stronie prawdziwego obrazu Ojca w naszych sercach. Czasem tzw. nieudana modlitwa np. z wieloma rozproszeniami będzie sygnałem, że nosimy w sobie nieprawdziwy obraz Ojca.
Pomocą jest dla nas postawa wdowy, która wbrew opinii krążącej o sędzim przychodzi do niego...

2. „W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem". Wdową jest wspólnota Kościoła, dla której św. Łukasz pisze swoją Ewangelię. To wspólnota, która modli się codziennie: „zbaw nas ode złego". To wspólnota, która uczy się modlitwy nastawionej nie na otrzymywanie konkretnych rzeczy czy materialnych dóbr, ale nakierowanej na odkrycie największego daru: samego Boga. Tak, jak uczył nas tego Jezus: „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane".
W modlitwie Ojcze nasz odnajdujemy ten sam rys: modlimy się najpierw o samego Boga: święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja!
Jezus uczy nas stawiania Boga na pierwszym miejscu w naszym życiu.

3. Na koniec zatrzymajmy się nad elementem, który pojawia się na samym początku dzisiejszej Ewangelii: „Jezus powiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać". Słowo „nie ustawać" można również przetłumaczyć jako: „nie zniechęcać się". Mamy się nie zniechęcać. Mamy trwać, mamy wczepić się w Boga całym sobą. Być może komuś z Was Bóg przypomniał tę zapomnianą prawdę, że największym darem dla Niego jest trwanie z Nim pomimo niesprzyjających wydarzeń czy dramatów, które dotykają naszego życia. Chodzi o nic innego jak przyjacielską, a może nawet oblubieńczą jedność serc – wbrew złu, które może nas dotykać. Chodzi o takie złączenie z Ojcem, które było udziałem Jezusa na krzyżu wołającego pośród bólu: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam mego ducha".

Nauczyciel zebrał swoich uczniów i zapytał: „Skąd bierze początek modlitwa?".
Pierwszy uczeń odpowiedział: „Z potrzeby".
Drugi: „Z wielkiej radości. Kiedy się raduję, dusza ucieka z ciasnej skorupy moich obaw i zmartwień i unosi się wysoko do Boga".
Trzeci oświadczył: „Z ciszy. Kiedy wszystko we mnie staje się ciszą, wtedy może mówić Bóg".
Nauczyciel podsumował: „Wszyscy odpowiedzieliście prawidłowo. Ale pamiętajcie, że modlitwa bierze początek od samego Boga. To On ją rozpoczyna, a nie my" (Bruno Ferrero, Opalić duszę).

Pamiętajmy, aby w naszych wysiłkach poszukiwania Boga i modlitwy pierwsze miejsce zawsze pozostawiać dla Boga.

--
Photo courtesy of: Loving Earth

Cytat

Gdzie Bóg nas posiał, tam mamy kwitnąć.
F. Pastorelli

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 237 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem