biblia-slowo-punkt-odniesienia

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę. Jezus im odpowiedział: Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa "O krzaku", gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją. Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: Nauczycielu, dobrześ powiedział, bo o nic nie śmieli Go już pytać (Łk 20,27-40).

 

* * *

W dzisiejszej Ewangelii Żydzi przedstawiają Jezusowi zagadkę. Pytają Go, jak będą wyglądać relacje kobiety, która tu, na ziemi, żeniła się po kolei z siedmioma braćmi, gdy tylko umierał ten, którego aktualnie była żoną. Którego z nich będzie żoną po zmartwychwstaniu?

I nam zdarza się podchodzić do nadprzyrodzonej rzeczywistości wiary w sposób tylko ludzki. Pokusa zredukowania do poziomu ludzkiego tego, co Jezus nam przygotował w niebie, jest bardzo stara. Przypominamy sobie scenę, która miała miejsce w okolicach Cezarei Filipowej, gdy Jezus pytał swoich uczniów za kogo Go uważają. Piotr wyznał śmiało: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego". Ale już chwilę potem próbuje odciągnąć Jezusa od realizacji Bożej woli, nie zgadzając się na to, by Jezus został umęczony i zabity w Jerozolimie. Mówi do Niego: „Niech to nigdy nie przyjdzie na Ciebie. Niech Cię Bóg broni!". Jezus karci Piotra w mocnych słowach: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie". W zapowiedzi Jezusa o męce i śmierci w Jerozolimie, Piotr skupia się na tym, co wiąże się z cierpieniem i w ogóle nie zwraca uwagi na ostatnie słowa Jezusa, że po trzech dniach zmartwychwstanie. Podobnie jest w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Saduceuszów nie interesuje rzeczywistość nadprzyrodzona, ale rozwiązanie zagadki. Bo tak jak Piotr, oni również myślą po ludzku, choć uważają się za wierzących. Jezus wykazuje im, że ich myślenie pozostaje zamknięte na Jego nauczanie dlatego, że bardziej ufają swojej wiedzy i mądrości niż słowu Mistrza z Nazaretu. Podobnie było z Piotrem apostołem. On też ufał bardziej sobie niż Jezusowi, choć był z Jezusem przez trzy lata i widział cuda oraz znaki. I właśnie zamknięcie się w swojej ludzkiej tylko mądrości, doprowadziło go do porzucenia Jezusa w noc pojmania i do trzykrotnego zaparcia się Mistrza. Potem przyszło nawrócenie, czyli całkowite postawienie na Jezusa i przemiana myślenia.

Wiara w Boga i Bogu ze swej natury wymaga tego, co jest dla nas najtrudniejsze. Całkowitego zaufania Temu, który kieruje do nas Swoje Słowo. Wiara wymaga pokory. Zrezygnowania z traktowania własnych poglądów za wyznacznik prawdy. Jezus dał wszystkim wierzącym jasną wskazówkę, mówiąc o sobie, że jest „Drogą, Prawdą i Życiem". Poza Nim nie ma innej Drogi wiodącej do życia wiecznego. Poza Nim nie ma autentycznej Prawdy o człowieku, o Bogu, o świecie. Poza Nim nie ma prawdziwego Życia, są tylko jego namiastki.

Chrześcijaństwo jest religią obietnicy. Opiera się na słowie Boga, który obiecał nam, że będziemy mieli życie wieczne jeśli uwierzymy w Niego - w Boga Miłości i gdy nasze postępowanie na ziemi będzie tego świadectwem. Bóg nie dał nam żadnych dowodów, których nie można podważyć lub złamać. Możemy w naszej wolności podważać nawet fakt, że Jezus był Synem Boga i że umarł za nas. Bóg nie może nas zmusić do miłości, bo wtedy przestałby być Miłością. Czyni jednak wszystko, co w Jego mocy, by stworzyć nam najlepsze warunki do odkrycia Go jako Boga Miłości. Decyzję o tym pozostawia nam.

Pomocą w nawróceniu, czyli zmianie myślenia, jest uznanie Jego słowa jako fundamentu dla naszego życia. Ktoś powiedział, że Biblia to instrukcja obsługi dla naszego życia. W matematyce istnieją pojęcia pierwotne. Muszą istnieć pierwotne pojęcia, których się nie definiuje, by mógł zaistnieć system matematyczny. W geografii takim pierwotnym pojęciem jest północ. Wszystkie współczesne mapy na całym świecie są zorientowane tak, że północ jest zawsze u góry. Inaczej pogubilibyśmy się w ich odczytywaniu.

Podobnie jest z naszym życiem: Bóg dał nam stały i niezawodny punkt odniesienia dla odnalezienia się na ziemi, w życiu, w relacjach z innymi. Jest nim Jezus Chrystus i Jego słowa. Jeśli uznamy Go za punkt odniesienia, to możemy być pewni, że doprowadzi nas do życia wiecznego, do zmartwychwstania.

--
Korekta: Krystyna K.
Photo used under Creative Commons from knowhimonline

Cytat

Gdy przestałem się modlić przestałem rozumieć Boga. Gdy przestałem odprawiać rachunek sumienia przestałem rozumieć siebie.

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 126 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem