zobaczyc

Kiedy Jezus zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: Co chcesz, abym ci uczynił? Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. Jezus mu odrzekł: Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu (Łk 18,35-43).

* * *

Chcąc dostać się do domu rekolekcyjnego na Wzgórzu św. Stanisława Kostki, gdzie pracuję na co dzień, trzeba wybrać jedną z dwóch dróg tam wiodących. Przy każdej z nich prowadzących na naszą posesję znajduje się znak drogowy, który często jest umieszczany przy wjeździe np. na tereny osiedlowe. Jest to biała podłużna tablica, na której znajdują się dwa słowa: „Droga wewnętrzna". Wielokrotnie, jako kierowca, widziałem ten znak. Często nawet nie zwracałem na niego szczególnej uwagi. Jednak pewnego dnia doznałem olśnienia kojarząc to, co jest na nim napisane, właśnie z miejscem, gdzie pracuję - z domem rekolekcyjnym. Gdy zrozumiałem, że słowa „Droga wewnętrzna" mogę odczytać nie tyle w świetle przepisów ruchu drogowego, co w świetle zachęty, aby kroczyć drogą wewnętrzną - z wrażenia poczułem gęsią skórkę. Zrozumiałem i zobaczyłem, że Bóg może posłużyć się tak prostym znakiem, aby kolejny raz zwrócić moją uwagę na to, co do tej pory pozostawało dla mnie niewidoczne.

 

W dzisiejszej Ewangelii widzimy scenę uzdrowienia niewidomego pod Jerychem, który woła do przechodzącego Jezusa: „Jezusie, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną!". I zostaje uzdrowiony ze swojej ślepoty. Czy jednak najważniejsze w tym wydarzeniu jest uzdrowienie wzroku fizycznego? Ktoś może powiedzieć, że tak, że Jezus usłyszał głośne wołanie jakiegoś niewidomego żebraka i chcąc go wysłuchać - uzdrowił jego zmysł wzroku. Jest jednak jeden szczegół, który przemawia za tym, że to uzdrowienie oczu ma głębszy wymiar. Ewangelista Łukasz zwraca naszą uwagę na to, że uzdrowiony, gdy odzyskał wzrok fizyczny, szedł za Jezusem. Gdyby żebrakowi chodziło jedynie o odzyskanie zmysłu wzroku tak, jak powszechnie to rozumiemy, w sensie medycznym, wtedy zapewne powróciłby do swoich spraw, zająłby się swoim własnym życiem. A jednak uzdrowiony zachowuje się inaczej: idzie za Jezusem. To sformułowanie „iść za Jezusem" jest używane przez Ewangelistów dla wyrażenia pewnej duchowej rzeczywistości, a konkretnie - dla ukazania, że ktoś spotkał Jezusa i został przez Niego powołany, aby dalej już nie szedł sam przez swoje życie, ale właśnie z Jezusem. Iść za Jezusem znaczy uwierzyć Jezusowi i z Nim złączyć całe swoje życie. Wygląda na to, że żebrak chce w swoim życiu widzieć przede wszystkim Jezusa, chce Jego postawić na pierwszym miejscu. Świadczy o tym również inny szczegół, który możemy odkryć przez uważną lekturę tego wydarzenia. Otóż pierwszą osobą, którą niewidomy żebrak zobaczył po odzyskaniu wzroku, jest Jezus. Zwróćmy uwagę: najpierw ma miejsce dialog Jezusa z niewidomym - „Co chcesz, abym ci uczynił?" - pyta Jezus, który wcześniej kazał przyprowadzić tego człowieka do Siebie. Gdy Jezus wypowiada słowa uzdrowienia: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła" – żebrak stoi naprzeciwko Jezusa.

Przed chwilą, przy drodze, siedział człowiek ze swoimi rozpaczliwymi myślami, zamknięty w sobie. Teraz widzimy dorosłego człowieka, który rozmawia z dorosłym Jezusem, dorosłym Bogiem - jeśli tak to możemy ująć. Przed chwilą żebrak siedział biernie, teraz stoi przed Jezusem, a za chwilę pójdzie za Nim. Odzyska sens życia, znajdzie nową drogę. Przed chwilą nie widział. Teraz widzi. Przed chwilą narzekał na swój los, być może złorzeczył sobie, innym, a może i samemu Bogu? Teraz, jak pisze Ewangelista Łukasz, idzie za Jezusem wielbiąc Boga. Ogromna zmiana, która dokonała się dzięki wierze!

Co w tej scenie uderza cię najbardziej? Czy ty odnajdujesz się w niewidomym żebraku? A może sam żebrzesz o miłość, o zwrócenie uwagi na siebie, o bycie docenionym? Może to ty jesteś tym żebrakiem, który się zagubił, a który czeka na spotkanie z Jezusem? Może ty jesteś tym człowiekiem, w którym Jezus chce obudzić wiarę? Taką wiarę, która pozwoli ci zobaczyć to, czego wcześniej nie dostrzegałeś wokół siebie: na różne znaki Bożej obecności i opatrzności Boga względem ciebie. Bóg nie zapomniał o Tobie, możesz w to dziś uwierzyć i otworzyć swoje oczy, aby to dostrzec.

--
Photo used under Creative Commons from barbourians, korekta: Krystyna K.

P.S. Wprowadzenia do Ewangelii od poniedziałku do soboty (tylko w tym tygodniu) będą się ukazywać z dziennym wyprzedzeniem. Zapraszam do lektury! Chętnych, którzy chcieliby je otrzymać bezpośrednio na email zapraszam do założenia konta w serwisie.

Cytat

Ilekroć wybierasz w życiu skrót, tylekroć rezygnujesz z procesu wzrostu.
DM

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 235 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem