Czas Wielkiego Postu to świetna okazja, żeby się zastanowić nad najważniejszymi pytaniami: Kim jestem? Co ja tu w ogóle robię? Jaki sens ma moje życie?

Lubię bardzo  tę opowiastkę o dwóch ludziach. Jeden z nich pytał o drogę drugiego stojąc na rozstaju:
- Przepraszam, czy może mi Pan powiedzieć którą drogą mam pójść.
- Tak, owszem, ale proszę mi powiedzieć dokąd Pan zdąża.
- Nie wiem - odparł pierwszy.
- W takim razie obawiam się, że nie mogę Panu pomóc skoro nie wie Pan dokąd zmierza.

Dokąd zmierzam? Jaki jest cel mojej drogi życiowej? Często żyjemy w ogromnym zagonieniu, pośpiechu. Nie mamy czasu żeby przed samymi sobą określić cel do jakiego zmierzamy. Można to nazywać różnie: powołanie, misja życiowa... Nazwa jest nieważna. Ważne jest to, że coś takiego jak cel życia i jego sens z pewnością istnieją choć z pewnością wielu ludziom nie jawi się on w sposób jasny.


Cieszę się, że jestem chrześcijaninem bo wiara i towarzyszenie Jezusowi nieustannie przypomina mi o celu, dla którego zostałem stworzony i zaproszony na ten świat.

Cytat

Czy Twoja obecność na ziemi przyczynia się do tego, że ludzkość dokonuje postępu, czy może robi krok wstecz?

Michael A. Adamase, Psychiatra Boga

Artykuł na email

emailChcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym artykule? Wystarczy, że założysz konto!

Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?

Gościmy

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem